01 Lipiec 2015

Mec. Pankowska w Pulsie Biznesu o inwestycji w znak towarowy

Michalina Szczepańska, ,,Warto iść do sądu z kiszoną kapustą", Puls Biznesu, 01.07.2015 r.

Aneta Pankowska

Kopiowanie haseł reklamowych, nazw czy opakowań nie jest w branży spożywczej niczym nowym, choć stosunkowo rzadko słychać o procesach sądowych i próbach ochrony praw.

"Najlepsze rozwiązanie dla przedsiębiorcy, chcącego chronić swój produkt to zastrzeżenie wzoru przemysłowego czy znaku towarowego na poziomie unijnym. Koszt takiej rejestracji to kilkaset euro, a inwestycja na pewno się zwróci, bo dochodzenie roszczeń jest wówczas znacznie łatwiejsze i szybsze, a przez to też tańsze. Świadomość przedsiębiorców dotycząca ochrony takich praw wciąż jest niska, choć rośnie. Widać to po liczbie spraw, które co roku rozpatruje specjalnie stworzony wydział w Sądzie Okręgowym w Warszawie: ds. wspólnotowych wzorów przemysłowych i znaków towarowych. Po wejściu do UE było to kilka spraw rocznie, teraz dochodzi do kilkudziesięciu"- mówi mec. Aneta Pankowska w komentarzu do artykułu.

Źródło: A. Pankowska, wypowiedź do artykułu red. M. Szczepańskiej „Warto iść do sądu z kiszoną kapustą”, Puls Biznesu z dnia 1.7.2015 r.