01 Marzec 2017

Adresaci naruszenia dóbr osobistych powiatu. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28.4.2016 r. (V CSK 486/15).

Konrad Oleszczuk

 I.            Teza

„Naruszenie dóbr osobistych osoby prawnej będącej powiatem nie musi wprost dotyczyć wszystkich mieszkańców zamieszkujących na jego terytorium, ponieważ zarzuty odnoszące się do sposobu działania zarówno organów każdej osoby prawnej, jak i jej służb (urzędników) mają znaczenie dla renomy i dobrego imienia samej osoby prawnej. Jeżeli więc nawet tylko wobec urzędników samorządowych powiatu sugeruje się występowanie określonych wysoce negatywnych zachowań, to tym samym podważa się autorytet samej osoby prawnej i naraża ją na utratę zaufania społeczności samorządowej. Innymi słowy, negatywne sformułowania w odniesieniu tylko do zachowań osób będących jedynie pracownikami osoby prawnej (np. urzędnikami samorządowymi) mogą prowadzić do naruszenia dobrego imienia (reputacji) samej osoby prawnej, bo sugerują takie jej funkcjonowanie, które podważa zaufanie do niej, niezbędne do prawidłowego wykonywania zadań przez tę osobę prawną.”

II.           Stan faktyczny

1.           W kampanii wyborczej do rady Powiatu Pozwany umieścił w swojej ulotce wyborczej stwierdzenie, że jego celem jest „ukrócenie korupcji i nadużyć w urzędach i jednostkach organizacyjnych Starostwa Powiatowego w X“. Władze Powiatu uznały, że wypowiedź ta narusza jego dobra osobiste, gdyż stwierdza, że w jednostce ma miejsce korupcja.

2.           Argumenty Powiatu podzielił sąd pierwszej instancji i uwzględnił powództwo w części obejmującej roszczenie niemajątkowe poprzez zobowiązanie Pozwanego do opublikowania oświadczenia o wskazanej treści.

3.           Sąd Apelacyjny z kolei przychylił się do stanowiska Pozwanego, uznając, że sporna wypowiedź stanowi element programu wyborczego i w związku z tym musi być uznana za element kampanii wyborczej, której dyskurs rządzi się swoimi prawami. Wypowiedź sformułowana w ulotce wyborczej, zdaniem Sądu Apelacyjnego, jest postacią obietnicy wyborczej, na mocy której Pozwany zobowiązał się do walki z korupcją w Powiecie. Co więcej, ma ona jedynie charakter hipotetyczny.

4.           Dodatkowo, Sąd Apelacyjny nabrał wątpliwości, czy Powiat, jako jednostka samorządu terytorialnego, może być w ogóle uznany za osobę pokrzywdzoną naruszeniem dóbr osobistych. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, żeby mogło do tego dojść, naruszenie dóbr osobistych powinno dotyczyć wszystkich mieszkańców Powiatu, a nie tylko jego urzędników.

5.           Sąd Najwyższy nie zgodził się z argumentacją Sądu Apelacyjnego i wskazał, że zawarte w ulotce sformułowanie o ukróceniu praktyk korupcyjnych w Powiecie sugeruje ich występowanie, gdyż – jak ujął to Sąd Najwyższy – „ukrócać można coś realnie występującego”. Nie mieści się to zatem w dopuszczalnych ramach dyskursu prowadzonego nawet w kampanii wyborczej. Zachowanie Poznawanego, zdaniem Sądu Najwyższego, może naruszać dobre imię i renomę Powiatu. Zgodnie bowiem z teorią organu osoba prawna działa przez swoje organy, a w konsekwencji zarzuty kierowane pod adresem osób wchodzących w ich skład, są zarzutami kierowanymi pod adresem tej osoby prawnej.

6.           Oznacza to, że naruszenie dóbr osobistych osoby prawnej będącej jednostką samorządu terytorialnego nie musi bezpośrednio dotyczyć wszystkich mieszkańców danej jednostki. Sugerowanie bowiem występowania zjawisk korupcyjnych wśród urzędników samorządowych Powiatu naraża na szwank dobre imię całego Powiatu oraz podważa jego autorytet, co może grozić utratą zaufania do tej jednostki przez jej mieszkańców.

7.           Na koniec Sąd Najwyższy zauważył, że zachowania Pozwanego nie może usprawiedliwiać działanie w obronie interesu publicznego, gdyż nie jest to samodzielna i wystarczająca przesłanka wyłączająca bezprawność działania naruszającego dobra osobiste. Sformułowania nie mające oparcia w faktach naruszają bowiem granice wolności wypowiedzi niezależnie od tego, czy są wypowiadane w trakcie kampanii wyborczej czy nie.

III.         Komentarz

1.           Orzeczenie Sądu Najwyższego potwierdza, że każda jednostka samorządu terytorialnego, której pracownikom publicznie zarzuca się nieuczciwe zachowania i nadużycia, może skutecznie domagać się na drodze postępowania sądowego ochrony prawnej przysługujących jej dóbr osobistych.

2.           Sąd Najwyższy słusznie zauważył, że ochrona prawna udzielona dobrom niemajątkowym osób prawnych jest ograniczona w porównaniu do tej posiadanej przez osoby fizyczne. Nie oznacza to jednak, że osoby prawne są jej w zupełności pozbawione. Nie jest przy tym konieczne aby naruszeniu prawa niemajątkowego takiej osoby towarzyszyło wyrządzenie jej szkody majątkowej. W takiej sytuacji bowiem ochrona praw niemajątkowych osoby prawnej miałaby jedynie charakter iluzoryczny.

3.           Warto też zwrócić uwagę na ważną konstatację Sądu Najwyższego w zakresie wolności wypowiedzi oraz granic dopuszczalnej krytyki w trakcie kampanii wyborczej. Sąd Najwyższy, nie po raz pierwszy zresztą, stwierdził, że choć granice dopuszczalnej krytyki w ramach dyskursu politycznego są rozszerzone, to nie należy utożsamiać tego z całkowitym wyłączeniem ochrony podmiotów na nią narażonych.

IV.         Wnioski praktyczne

1.           Wyrok Sądu Najwyższego w przedmiotowej sprawie to ważny głos w dyskusji o zakresie ochrony dóbr osobistych i to z kilku powodów. Przede wszystkim Sąd Najwyższy potwierdził po raz kolejny prawo do ochrony dóbr niemajątkowych przez osobę prawną, w tym jednostkę samorządu terytorialnego. W praktyce, jak wiadomo, osobom prawnym jest dość trudno dowieść, że dane zachowanie godzi w jej renomę czy dobre imię. Jeszcze trudniej przychodzi to podmiotom, które, jak jednostki samorządu terytorialnego, nie działają dla zysku. Ochrona dobrego imienia w takiej sytuacji służy jedynie budowie autorytetu, co z kolei jest dość trudno definiowalne prawnie i budzi wątpliwości doktrynalne.

2.           Ponadto, rzeczony wyrok ostatecznie przesądza, że dobre imię osoby prawnej nierozerwalnie wiąże się z oceną jej działalności. Ta natomiast jest wypadkową działań nie tylko osób wchodzących w skład jej organów, ale także innych pracowników, których praca jest elementem funkcjonowania danej osoby prawnej. Innymi słowy, naruszenie dobra osobistego urzędników samorządowych dotyka, jak to wyraził Sąd Najwyższy, „całości substratu osobowego osoby prawnej”.

3.           Orzeczenie to jest wreszcie ważnym sygnałem, że działanie w ramach kampanii wyborczej nie stanowi szczególnego usprawiedliwienia dla naruszeń dóbr osobistych, a tym bardziej nie powoduje automatycznego wyłączenia odpowiedzialności za nie.

Autorem tekstu jest Konrad Oleszczuk, prawnik w Kancelarii prawnej RKKW.