Praktyka

  • 01 Listopad 2017

    Medyczna marihuana już legalna, ale jeszcze niedostępna

    Od 1.11.2017 r. medyczna marihuana jest w Polsce legalna, a co za tym idzie powinna trafić do sprzedaży w aptekach. Powyższe jest skutkiem wejścia w życie Ustawy z dnia 7.07.2017 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz.U. 2017 poz. 1458). Apteki nie dysponują jednak na razie ww. produktem. Zgodnie bowiem ze wspomnianą nowelizacją Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych musi zarejestrować „surowiec farmaceutyczny” zanim trafi on do aptek. Urząd ma na to 270 dni. Dodatkowe utrudnienie wynika z faktu, że medycznej marihuany nie można uprawiać w Polsce, a więc polscy importerzy będą musieli podpisać umowy z zagranicznymi hurtowniami. Na chwilę obecną nie wiadomo kiedy medyczna marihuana trafi do polskich aptek.

  • 27 Październik 2017

    SN: Przy braku nagrania posiedzenia musi wystarczyć protokół pisemny

    W wyroku z dnia 26.05.2017 r. (sygn. akt: I CSK 519/16) Sąd Najwyższy wskazał, że brak możliwości zarejestrowania przebiegu posiedzenia z wykorzystaniem urządzeń technicznych nie usprawiedliwia odroczenia tego posiedzenia, lecz oznacza konieczność zaprotokołowania jego przebiegu w sposób tradycyjny, tj. pisemny. Co za tym idzie brak nagrania rozprawy prowadzonej przed sądem pierwszej lub drugiej instancji (i utrwalenie przebiegu rozprawy wyłącznie za pomocą pisemnego protokołu) nie może prowadzić do wniosku, ze w procesie doszło do naruszenia praw jednej ze stron. Powyższe wynika również z art. art. 157 § 11 Kodeksu postępowania cywilnego. Data publikacji wyroku: 27.10.2017 r.

  • 25 Październik 2017

    TSUE o niezgodności przepisów KSH z przepisami UE

    Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 25.10.2017 r. w sprawie C 106/16 orzekł, że przepisy Kodeksu spółek handlowych uzależniające przeniesienie statutowej siedziby spółki utworzonej na podstawie prawa polskiego na terytorium innego państwa członkowskiego, w celu przekształcenia jej w spółkę prawa tego innego państwa członkowskiego od przeprowadzenia likwidacji pierwszej spółki są niezgodne z prawem Unii Europejskiej. Takie przepisy mogą bowiem utrudnić, a nawet uniemożliwić transgraniczne przekształcenie spółki, a co za tym idzie stanowią ograniczenie obowiązującej w Unii Europejskiej swobody przedsiębiorczości. Wyrok stanowi odpowiedź na pytanie prejudycjalne skierowane do TSUE przez Sąd Najwyższy. Sprawa dotyczyła spółki Polbud – Wykonawstwo sp. z o.o.

  • 01 Marzec 2017

    Adresaci naruszenia dóbr osobistych powiatu. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28.4.2016 r. (V CSK 486/15).

    Konrad Oleszczuk

     I.            Teza

    „Naruszenie dóbr osobistych osoby prawnej będącej powiatem nie musi wprost dotyczyć wszystkich mieszkańców zamieszkujących na jego terytorium, ponieważ zarzuty odnoszące się do sposobu działania zarówno organów każdej osoby prawnej, jak i jej służb (urzędników) mają znaczenie dla renomy i dobrego imienia samej osoby prawnej. Jeżeli więc nawet tylko wobec urzędników samorządowych powiatu sugeruje się występowanie określonych wysoce negatywnych zachowań, to tym samym podważa się autorytet samej osoby prawnej i naraża ją na utratę zaufania społeczności samorządowej. Innymi słowy, negatywne sformułowania w odniesieniu tylko do zachowań osób będących jedynie pracownikami osoby prawnej (np. urzędnikami samorządowymi) mogą prowadzić do naruszenia dobrego imienia (reputacji) samej osoby prawnej, bo sugerują takie jej funkcjonowanie, które podważa zaufanie do niej, niezbędne do prawidłowego wykonywania zadań przez tę osobę prawną.”

    II.           Stan faktyczny

    1.           W kampanii wyborczej do rady Powiatu Pozwany umieścił w swojej ulotce wyborczej stwierdzenie, że jego celem jest „ukrócenie korupcji i nadużyć w urzędach i jednostkach organizacyjnych Starostwa Powiatowego w X“. Władze Powiatu uznały, że wypowiedź ta narusza jego dobra osobiste, gdyż stwierdza, że w jednostce ma miejsce korupcja.

    2.           Argumenty Powiatu podzielił sąd pierwszej instancji i uwzględnił powództwo w części obejmującej roszczenie niemajątkowe poprzez zobowiązanie Pozwanego do opublikowania oświadczenia o wskazanej treści.

    3.           Sąd Apelacyjny z kolei przychylił się do stanowiska Pozwanego, uznając, że sporna wypowiedź stanowi element programu wyborczego i w związku z tym musi być uznana za element kampanii wyborczej, której dyskurs rządzi się swoimi prawami. Wypowiedź sformułowana w ulotce wyborczej, zdaniem Sądu Apelacyjnego, jest postacią obietnicy wyborczej, na mocy której Pozwany zobowiązał się do walki z korupcją w Powiecie. Co więcej, ma ona jedynie charakter hipotetyczny.

    4.           Dodatkowo, Sąd Apelacyjny nabrał wątpliwości, czy Powiat, jako jednostka samorządu terytorialnego, może być w ogóle uznany za osobę pokrzywdzoną naruszeniem dóbr osobistych. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, żeby mogło do tego dojść, naruszenie dóbr osobistych powinno dotyczyć wszystkich mieszkańców Powiatu, a nie tylko jego urzędników.

    5.           Sąd Najwyższy nie zgodził się z argumentacją Sądu Apelacyjnego i wskazał, że zawarte w ulotce sformułowanie o ukróceniu praktyk korupcyjnych w Powiecie sugeruje ich występowanie, gdyż – jak ujął to Sąd Najwyższy – „ukrócać można coś realnie występującego”. Nie mieści się to zatem w dopuszczalnych ramach dyskursu prowadzonego nawet w kampanii wyborczej. Zachowanie Poznawanego, zdaniem Sądu Najwyższego, może naruszać dobre imię i renomę Powiatu. Zgodnie bowiem z teorią organu osoba prawna działa przez swoje organy, a w konsekwencji zarzuty kierowane pod adresem osób wchodzących w ich skład, są zarzutami kierowanymi pod adresem tej osoby prawnej.

    6.           Oznacza to, że naruszenie dóbr osobistych osoby prawnej będącej jednostką samorządu terytorialnego nie musi bezpośrednio dotyczyć wszystkich mieszkańców danej jednostki. Sugerowanie bowiem występowania zjawisk korupcyjnych wśród urzędników samorządowych Powiatu naraża na szwank dobre imię całego Powiatu oraz podważa jego autorytet, co może grozić utratą zaufania do tej jednostki przez jej mieszkańców.

    7.           Na koniec Sąd Najwyższy zauważył, że zachowania Pozwanego nie może usprawiedliwiać działanie w obronie interesu publicznego, gdyż nie jest to samodzielna i wystarczająca przesłanka wyłączająca bezprawność działania naruszającego dobra osobiste. Sformułowania nie mające oparcia w faktach naruszają bowiem granice wolności wypowiedzi niezależnie od tego, czy są wypowiadane w trakcie kampanii wyborczej czy nie.

    III.         Komentarz

    1.           Orzeczenie Sądu Najwyższego potwierdza, że każda jednostka samorządu terytorialnego, której pracownikom publicznie zarzuca się nieuczciwe zachowania i nadużycia, może skutecznie domagać się na drodze postępowania sądowego ochrony prawnej przysługujących jej dóbr osobistych.

    2.           Sąd Najwyższy słusznie zauważył, że ochrona prawna udzielona dobrom niemajątkowym osób prawnych jest ograniczona w porównaniu do tej posiadanej przez osoby fizyczne. Nie oznacza to jednak, że osoby prawne są jej w zupełności pozbawione. Nie jest przy tym konieczne aby naruszeniu prawa niemajątkowego takiej osoby towarzyszyło wyrządzenie jej szkody majątkowej. W takiej sytuacji bowiem ochrona praw niemajątkowych osoby prawnej miałaby jedynie charakter iluzoryczny.

    3.           Warto też zwrócić uwagę na ważną konstatację Sądu Najwyższego w zakresie wolności wypowiedzi oraz granic dopuszczalnej krytyki w trakcie kampanii wyborczej. Sąd Najwyższy, nie po raz pierwszy zresztą, stwierdził, że choć granice dopuszczalnej krytyki w ramach dyskursu politycznego są rozszerzone, to nie należy utożsamiać tego z całkowitym wyłączeniem ochrony podmiotów na nią narażonych.

    IV.         Wnioski praktyczne

    1.           Wyrok Sądu Najwyższego w przedmiotowej sprawie to ważny głos w dyskusji o zakresie ochrony dóbr osobistych i to z kilku powodów. Przede wszystkim Sąd Najwyższy potwierdził po raz kolejny prawo do ochrony dóbr niemajątkowych przez osobę prawną, w tym jednostkę samorządu terytorialnego. W praktyce, jak wiadomo, osobom prawnym jest dość trudno dowieść, że dane zachowanie godzi w jej renomę czy dobre imię. Jeszcze trudniej przychodzi to podmiotom, które, jak jednostki samorządu terytorialnego, nie działają dla zysku. Ochrona dobrego imienia w takiej sytuacji służy jedynie budowie autorytetu, co z kolei jest dość trudno definiowalne prawnie i budzi wątpliwości doktrynalne.

    2.           Ponadto, rzeczony wyrok ostatecznie przesądza, że dobre imię osoby prawnej nierozerwalnie wiąże się z oceną jej działalności. Ta natomiast jest wypadkową działań nie tylko osób wchodzących w skład jej organów, ale także innych pracowników, których praca jest elementem funkcjonowania danej osoby prawnej. Innymi słowy, naruszenie dobra osobistego urzędników samorządowych dotyka, jak to wyraził Sąd Najwyższy, „całości substratu osobowego osoby prawnej”.

    3.           Orzeczenie to jest wreszcie ważnym sygnałem, że działanie w ramach kampanii wyborczej nie stanowi szczególnego usprawiedliwienia dla naruszeń dóbr osobistych, a tym bardziej nie powoduje automatycznego wyłączenia odpowiedzialności za nie.

    Autorem tekstu jest Konrad Oleszczuk, prawnik w Kancelarii prawnej RKKW.

  • 01 Luty 2017

    Dokonanie czynności prawnej przez spółkę z o.o. bez wymaganej umową spółki zgody wspólników jest ważne

    Kornelia Łuczejko

    Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17.4.2015 r. (I CSK 289/14, LEX nr 1710339)

    Czytaj dalej
  • 02 Grudzień 2016

    Fakt udzielenia poręczenia przez spółkę na rzecz jej jedynego wspólnika nie świadczy o podjęciu uchwały wyrażającej zgodę per facta concludentia

    Ewelina Ocipińska

    Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25.3.2015 r. (II CSK 818/14, www.sn.pl)

    Czytaj dalej
  • 03 Październik 2016

    Następstwo procesowe przy podziale spółki przez wydzielenie

    Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 28.4.2016 r. (V CSK 524/15, LEX nr 2041121)

    Czytaj dalej
  • 01 Wrzesień 2016

    Ocena postanowień umownych pod kątem sprzeczności z zasadami współżycia społecznego - Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19.11.2015 r. (IV CSK 804/14, Legalis nr 1381868)

    I.            Teza

    Obiektywnie niekorzystna dla jednej strony umowa zasługuje na negatywną ocenę moralną, która prowadzi do uznania jej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, jeżeli do ukształtowania stosunku umownego w sposób wyraźnie krzywdzący doszło przy wykorzystaniu przez drugą stronę silniejszej pozycji, a więc pod presją faktycznej przewagi kontrahenta. Ocena postanowień umownych pod kątem ewentualnej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, zakładająca możliwość naruszenia autonomii woli stron, pozostaje w ścisłym związku z całokształtem okoliczności sprawy, które mogą wyznaczyć kierunek rozstrzygnięcia w sytuacji wyjątkowej, uzasadniającej zastosowanie art. 58 § 2 KC; wszystkie te elementy wymagają rozważenia, odzwierciedlonego w uzasadnieniu wyroku.

    II.           Stan faktyczny

    1.           Od lipca 2005 r. do marca 2008 r. pozwanego i powoda łączyła umowa zgodnie z którą pozwany – w ramach prowadzonej działalności gospodarczej – miał produkować i dostarczać powodowi wyroby określone jako usługi elektryczne. W umowie tej strony postanowiły m.in. iż podjęcie pracy lub świadczenie usług w okresie obowiązywania umowy i do 12 miesięcy po jej zakończeniu dla innych podmiotów w zakresie wykonywania czynności i wiedzy nabytej podczas współpracy z powodem, będzie skutkować odpowiedzialnością majątkową pozwanego w wysokości 100 tys. zł.

    2.           Po rozwiązaniu umowy pozwany w okresie od kwietnia do września 2008 r. świadczył usługi elektryczne na rzecz firmy, która podjęła się produkcji maszyn analogicznych do tych, jakie wytwarzał powód. Wobec zaistnienia takich okoliczności, powód złożył pozew, w którym domagał się zapłaty kary umownej z uwagi na naruszenie przez pozwanego umownego zakazu konkurencji.

    3.           Sąd Okręgowy uwzględnił częściowo powództwo, zasądzając na rzecz powoda 50 tys. zł, i skonstatował, iż pozwany naruszył zakaz konkurencji, co uzasadnia zasądzenie kary umownej, którą jednak jako rażąco wygórowaną w okolicznościach niniejszej sprawy – należało zmniejszyć o połowę.

    4.           Wskutek apelacji pozwanego sąd apelacyjny zmienił wyrok sądu okręgowego w ten sposób, że powództwo oddalił w całości. Sąd II instancji uznał za niezgodny z zasadami współżycia społecznego zakaz podejmowania pracy u innych podmiotów w zakresie prac wykonywanych u powoda bez żadnego świadczenia wzajemnego z jego strony. Niezgodność z zasadami współżycia społecznego, zdaniem sądu apelacyjnego, wynikała z pozbawienia pozwanego możliwości uzyskania środków na utrzymanie siebie i rodziny.

    5.           Wyrok sądu apelacyjnego został zaskarżony przez powoda. W skardze kasacyjnej, poza zarzutami naruszenia prawa procesowego, zarzucono m.in. naruszenie art. 3531 Kodeksu cywilnego (dalej jako: „KC”), podnosząc zarzut błędnej wykładni i wadliwego przyjęcia, iż nie mieści się w granicach swobody umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcami nieodpłatne zobowiązanie się zleceniobiorcy do okresowego powstrzymania się od współpracy z innymi podmiotami w zakresie czynności wykonywanych dla dotychczasowego kontrahenta, pod rygorem zapłaty kary umownej. Powód wskazywał również na naruszenie przez sąd apelacyjny art. 3531 KC w zw. z art. 58 § 2 i art. 5 KC podnosząc, iż nieekwiwalentność świadczeń nie wystarcza do uznania, że postanowienie umowne jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, co w konsekwencji nie powinno doprowadzić do uznania tego postanowienia za dotknięte nieważnością.

    6.           Sąd Najwyższy uznał skargę powoda za zasadną. W uzasadnieniu swego stanowiska wskazał, iż obiektywnie niekorzystna dla jednej strony umowa może być uznana za nieważną ze względu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego jeżeli do ukształtowania stosunku umownego w sposób wyraźnie krzywdzący doszło przy wykorzystaniu przez drugą stronę silniejszej pozycji, a więc pod presją faktycznej przewagi kontrahenta. Jednakże zdaniem Sądu Najwyższego, sam fakt nieekwiwalentności klauzuli konkurencyjnej nie przesądza o nieważności umowy.

    III.         Komentarz

    1.           Zgodnie z art. 3531 KC, regulującym swobodę umów zobowiązaniowych, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

    2.           W doktrynie prawa wskazuje się, iż trzy czynniki wymienione w art. 3531 KC, określające zakres kompetencji stron – właściwość (naturę) stosunku, ustawę i zasady współżycia społecznego, powszechnie uznawane są za granice swobody umów (zob. E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 7, Warszawa 2016, SIP Legalis). Zgodnie z art. 58 § 2 KC sankcją za przekroczenie granicy swobody umów jest w przypadku sprzeczności czynności prawnej (w analizowanym stanie faktycznym – sprzeczność umowy) z zasadami współżycia społecznego, wystąpienie skutku w postaci nieważności tej czynności.

    3.           Na wstępie podkreślenia wymaga, że zasady współżycia społecznego, jako druga granica swobody kontraktowania, jest wskazana w ustawie, lecz treściowo nie ma charakteru normatywnego. Dlatego też należy mieć na uwadze, iż oceniając zgodność czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego niezbędne jest w każdym przypadku uwzględnienie kontekstu faktycznego, tj. okoliczności danego wypadku (por. wyrok SN z dnia 9.10.2009 r., sygn. akt IV CSK 157/09, SIP Legalis nr 288260).

    4.           Początkowo, Sąd Najwyższy prezentował pogląd, zgodnie z którym także w umowach cywilnoprawnych nieodpłatne zobowiązanie się do niepodejmowania działalności konkurencyjnej po ustaniu umowy jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. (wyrok SN z dnia 11.9.2003 r., sygn. akt III CKN 579/01, SIP Legalis nr 61440). Później jednak stanowisko Sądu Najwyższego w tej sprawie uległo zmianie (zob. np. stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 5.12.2013 r., sygn. akt V CSK 30/13, SIP Legalis nr 750588), co należy ocenić pozytywnie, zwłaszcza w zakresie zakazu konkurencji na płaszczyźnie stosunków kontraktowych zawieranych między przedsiębiorcami. Ważnym zagadnieniem stało się bowiem rozróżnienie stron konkretnej umowy cywilnoprawnej, tj. czy zawarta została pomiędzy osobami fizycznymi, czy też przedsiębiorcami.

    5.           Sąd Najwyższy w uzasadnieniu glosowanego orzeczenia podzielił pogląd wyrażony w skardze kasacyjnej i zwrócił uwagę, iż sama nieekwiwalentność świadczeń w umowach pomiędzy przedsiębiorcami poprzez uregulowanie zakazu konkurencji bez wynagrodzenia nie jest wystarczająca, aby uznać daną klauzulę konkurencyjną za nieważną ze względu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.

    6.           Należy mieć na uwadze, iż zakaz konkurencji szczegółowo uregulowany jest na gruncie przepisów Kodeksu pracy. W konsekwencji, po zakończeniu stosunku pracy, zakaz konkurencji bez wynagrodzenia uznawany jest za nieważny.

    7.           W KC brak jest jednak przepisów, które chociażby w sposób ogólny uregulowały instytucję zakazu konkurencji. W związku z powyższym, nie sposób stosować przepisów dotyczących zakazu konkurencji wynikających z Kodeksu pracy wprost do umów cywilnoprawnych. Podkreślić należy, iż sankcję w postaci nieważności czynności wywołują jedynie czynności sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami określonej gałęzi prawa, która ma zastosowanie do konkretnego przypadku. Przedsiębiorcy mogą jednak wprowadzać do umów cywilnoprawnych zakazy konkurencji – możliwość taka wynika z generalnej zasady swobody umów. Stosownie do treści art. 3531 KC, ustawodawca expressis verbis przewidział, iż strony mogą ukształtować wedle swego uznania treść stosunku umownego. Ograniczenie wolności ułożenia tego stosunku wedle uznania stron polega jedynie na tym, że jego treść lub cel nie może sprzeciwiać się właściwości zobowiązania, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

    8.           Podzielić należy zatem pogląd prezentowany w judykaturze, przywołany w uzasadnieniu wyroku przez Sąd Najwyższy, a pominięty przez sąd apelacyjny, zgodnie z którym przyzwolenie na faktyczną nierówność stron umowy wynika z zasady swobody umów, a nieekwiwalentność sytuacji prawnej stron umowy nie wymaga istnienia okoliczności, które by ją usprawiedliwiały, skoro stanowi ona wyraz woli stron. Wiele orzeczeń Sądu Najwyższego, wskazywanych w uzasadnieniu glosowanego wyroku, taki pogląd przyjmowało. Rozważania poczynione przez Sąd Najwyższy mają zastosowanie przy analizie problematyki wprowadzenia zakazu konkurencji bez wynagrodzenia. Na aprobatę zasługuje zatem powołanie w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18.3.2008 r. w sprawie o sygn. akt IV CSK 478/07 (SIP Legalis nr 293654).

    9.           Zdaniem Sądu Najwyższego brak było także podstaw do ustalenia nieważności umowy na podstawie art. 58 § 2 KC, jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego. Zakaz konkurencji uregulowany w umowie o świadczenie usług nie musi być ekwiwalentny, tj. nie musi być ustanowiony za wynagrodzeniem, a sam fakt nieekwiwalentności tzw. klauzuli konkurencyjnej nie jest wystarczającym powodem dla uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.

    10.         Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, iż surowość sankcji nieważności przewidzianej w art. 58 § 2 KC nakazuje ostrożność przy kwalifikowaniu umowy jako naruszającej zasady lojalności kontraktowej. Sąd Najwyższy trafnie wskazuje, iż pogląd taki aprobowała również judykatura. W uzasadnieniu wyroku zwrócono uwagę, że uznanie umowy za zawartą z przekroczeniem granic swobody z powodu naruszenia zasad współżycia społecznego, polegającego na nieprawidłowym (niesprawiedliwym) ukształtowaniu praw i obowiązków stron jest uzasadnione tylko w wypadkach wyjątkowej, szczególnej intensywności naruszenia oraz związanego z tym pokrzywdzenia jednej ze stron. Oznacza to, że brak było podstaw do zastosowania sankcji w postaci nieważności czynności prawnej, a tym samym, iż zasadnie skarżący zarzucił naruszenie art. 58 § 2 KC.

    11.         W uzasadnieniu komentowanego wyroku Sąd Najwyższy wskazał liczne orzeczenia, które opowiadają się za poglądem, iż obiektywnie niekorzystna dla jednej strony umowy zasługuje na negatywną ocenę moralną, która prowadzi do uznania jej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, jeżeli do ukształtowania stosunku umownego w sposób wyraźnie krzywdzący doszło przy wykorzystaniu przez drugą stronę silniejszej pozycji, a więc pod presją faktycznej przewagi kontrahenta. Generalnie jednak Sąd Najwyższy potwierdził, iż wprowadzenie tzw. klauzuli konkurencyjnej do umowy o świadczenie usług bez ekwiwalentu należy uznać za dopuszczalne.

    12.         Argumentacja zawarta w komentowanym orzeczeniu nie przeczy dotychczasowej praktyce Sądu Najwyższego i doprowadza do właściwej konkluzji, w której Sąd Najwyższy stwierdził, iż sam fakt nieekwiwalentności tzw. klauzuli konkurencyjnej nie przesądza o nieważności umowy.

    IV.         Wnioski praktyczne

    1.           W komentowanym orzeczeniu Sąd Najwyższy potwierdził, iż z art. 3531 KC wywodzić można przyzwolenie na nierówność stron umowy oraz nieekwiwalentność ich sytuacji prawnej. Możliwe jest zatem uregulowanie przez przedsiębiorców w umowie o świadczenie usług nieodpłatnej klauzuli konkurencyjnej, która będzie obowiązywała drugą stronę po ustaniu umowy. Nierówność stron umowy należy traktować w kategorii swobody kształtowania przez strony stosunku zobowiązaniowego. W związku z powyższym, nie musi istnieć okoliczność, która usprawiedliwiałaby nierówność stron. Należy uznać ją za dozwoloną i stanowiącą wyraz woli stron stosunku zobowiązaniowego.

    2.           Jednakże, należy mieć na uwadze, iż ocena postanowień umownych pod kątem ewentualnej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego pozostaje w ścisłym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy, które mogą w wyjątkowej sytuacji uzasadniać uznanie danego postanowienia umownego za nieważne. Przesłanki zastosowania sankcji nieważności powinny być wykładane w sposób ścisły, ad casum, w powiązaniu z konkretnym stanem faktycznym oraz z uwzględnieniem indywidualnej sytuacji stron umowy.

    Autorką tekstu jest Magdalena Niegierewicz, aplikant adwokacki w Kancelarii RKKW.

  • 01 Czerwiec 2016

    Skutki umowy o pracę z członkiem zarządu spółki akcyjnej z naruszeniem przepisów o reprezentacji spółki

    Aleksandra Puszczało

    Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2.7.2015 r. (III PK 142/14, www.sn.pl)

    Czytaj dalej
  • 01 Maj 2016

    Uchylenie sankcji z art. 18 § 2 KSH z mocą wsteczną

    Piotr Frelak

    Wyrok Sądu Najwyższego z 28.05.2015 r. (III CSK 283/14, www.sn.pl)

    Czytaj dalej
  • 02 Kwiecień 2016

    Brak ustawowej kompetencji rady nadzorczej spółki do stwierdzenia wygaśnięcia mandatów członków zarządu spółki

    Jakub Kutyła

    Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.5.2014 r. (II CSK 446/13, www.sn.pl)

    Czytaj dalej
  • 01 Luty 2016

    Umowny podział zadań a kwestia odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania spółki

    Agnieszka Mikołajska

    Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.5.2014 r. (II CSK 446/13, www.sn.pl)

    Czytaj dalej