09 Wrzesień 2015

W Rzeczpospolitej mówimy o szantażu korporacyjnym

Radosław L. Kwaśnicki

Inwestorzy mniejszościowi często nadużywają swoich praw, by blokować niekorzystne dla siebie rozwiązania.

- Jakiś czas temu zgłosiła się do mnie spółka, której - niezwykle istotne dla jej rozwoju - podwyższenie kapitału zostało zaskarżone i wstrzymane zarówno przez Sąd Okręgowy, jak i przez KRS. Jak się okazało, za tą operacją stoi rynkowy konkurent spółki, który nabył jej akcje i stosując takie właśnie metody, blokuje jej rozwój – mówi dr Radosław L. Kwaśnicki.


- Sprawa może trwać latami i zakończyć się, pomimo ewentualnej wygranej w sądzie, porażką rynkową zablokowanej firmy. Zdarza się również, że akcjonariusze mniejszościowi przychodzą do większościowych z konkretnymi żądaniami w stylu: w zamian za odpowiednią kwotę ewentualnie inne działanie lub zaniechanie cofnę pozew lub wniosek o zabezpieczenie. Komentarz tu jest chyba zbędny – dodaje dr Radosław L. Kwaśnicki.

Czytaj więcej: R. L. Kwaśnicki, wypowiedź do art. red. K. Kucharczyk, „Drobni inwestorzy kontra spółki”, Rzeczpospolita z 9.9.2015 r.