20 Styczeń 2016

RKKW broni polskich kupców i Land S.A. przed wrogim przejęciem przez zagraniczny podmiot

Radosław L. Kwaśnicki

Trwa wojna polskich kupców z zagranicznym inwestorem. Jest to ich zdaniem próba bezprawnego, wrogiego przejęcia spółki. Przejęcie władzy w Landzie daje bowiem oczywistą szansę na wyrzucenie z nieruchomości dotychczasowych użytkowników. Stawką są atrakcyjna nieruchomość, pojawia się temat dużych kredytów.

By przejąć władzę, HHP musi mieć większość na WZA. Jeśli na WZA będą obecni pozostali akcjonariusze, nieco ponad 7 proc. głosów przypisane HHP w księdze akcyjnej, nie daje na to szans.

Pojawiła się informacja, iż HHP dysponuje rzekomo 47 proc. głosów. Land nie jest spółką publiczną, a jego akcje są imienne. Zdecyduje więc wpis do księgi.

— Statut wymaga przedstawienia oryginałów akcji, by dokonać wpisu akcjonariusza do księgi akcyjnej. HHP pokazało tylko wybrakowane umowy nabycia, ale mimo wielokrotnych wezwań nie pokazało akcji — twierdzi Radosław Kwaśnicki, Partner w Kancelarii RKKW — KWAŚNICKI, WRÓBEL & Partnerzy, która od niedawna reprezentuje część polskich akcjonariuszy Landu i samą spółkę.

Czytaj więcej: R. L. Kwaśnicki, wypowiedź do art. red. K. Kosińskiego „Ostra walka o warszawski Land”, Puls Biznesu z dnia 8.1.2016 r.

Powiązane tagi