09 Wrzesień 2016

Dr Kwaśnicki w Rzeczpospolitej o zmianach w wynagrodzeniach w państwowych spółkach

Radosław L. Kwaśnicki

Ustawa, która wchodzi w życie 9 września, jest rewolucją jeśli chodzi o wynagrodzenia w spółkach SP oraz jednostek samorządu terytorialnego. Do tej pory spółki z ponad 50-proc. udziałem SP w akcjonariacie (i spółki w których te spółki miały także większościowe pakiety) podlegały ustawie kominowej, narzucającej sztywne ograniczenia kwotowe wynagrodzeń członków zarządu oraz rad nadzorczych. Natomiast w spółkach, w których udział SP był niższy niż 50 proc. takiego ograniczenia nie było.

Ta asymetria często nie była niczym usprawiedliwiona i przekładała się na bardzo duże różnice w poziomie wynagrodzeń, często w spółkach bardzo do siebie podobnych. Zdecydowanie niższe wynagrodzenia w dużych spółkach objętych ustawą kominową były kompletnie nieadekwatne do poziomu odpowiedzialności ponoszonej przez członków władz. Podejmowano wprawdzie różne kroki by to zmienić, jak np. zawierano kontrakty menedżerskie (co, po spełnieniu dodatkowych warunków, pozwalało uwolnić się z pęt ustawy kominowej), ale były one niejednokrotnie mocno krytykowane przez wiele środowisk. Dochodziło do wielu stanów niepożądanych, ja np. zasiadanie  w radach nadzorczych tak dobranych firm, by nie dotyczyła ich ustawa kominowa (tzw. spółki wnuczki, czyli takie, w których udziały ma spółka zależna od tej kontrolowanej przez Skarb Państwa).
Nie jest prawdą, że nowe rozwiązania wyłącznie obniżą poziom wynagrodzeń -  one je urealnią, ujednolicą i dostosują do realiów rynkowych. Bardzo dobrym pomysłem jest powiązanie wysokości wynagrodzenia z rozmiarem działalności spółki. Ponadto dobrą wiadomością dla akcjonariuszy i innych przedstawili rynku jest to, że teraz zasady ustalania wynagrodzeń będą jasne i przejrzyste, a nie uznaniowe  - jak do tej pory niekiedy bywało. Uważam, że wiele prywatnych spółek mogłoby zaimplementować te zasady do swoich grup kapitałowych. Wiele istotnych kwestii w nowej ustawie jest  dobrze opisanych, jak np. fair określone warunki przyznawania premii. Dziś nie rzadko mamy do czynienia z sytuacją, w której "prywatna" spółka ma wysokie straty i radzi sobie kiepsko, ale jednocześnie menedżerowie wypłacają sobie wielomilionowe kwoty.

Czytaj więcej: R. L. Kwaśnicki,"Kominy powiązane z efektami", Rzeczpospolita z dnia 9.9.2016 r oraz "Rewolucja w wynagrodzeniach w państwowych spółkach" oraz "Stara ustawa kominowa odchodzi do lamusa" , Parkiet z dnia 9.9.2016 r.